Przejdź do treści

Jak pracujemy

Cztery etapy,
zero zgadywania

Robimy meble tak samo od lat: najpierw mierzymy, potem rysujemy, dopiero na końcu tnie się drewno. Im więcej ustalimy na początku, tym mniej niespodzianek w trakcie.

Stół warsztatowy z narzędziami stolarskimi, hebel i dłuta na desce dębowej, wióry
01

Pomiar u klienta

Umawiamy się i przyjeżdżamy z miarką, poziomicą i kątownikiem. Sprawdzamy ściany, piony, gniazdka, rury — wszystko, co potem przeszkadza. W kamienicy z 1910 roku nic nie jest proste, dlatego wolimy zobaczyć to na własne oczy niż liczyć ze zdjęć.

W granicach Poznania pomiar bezpłatny. Poza miastem — z dojazdem, o czym mówimy z góry.

02

Rysunek i wycena

Na podstawie pomiaru robimy rysunek techniczny z wymiarami i konkretną kwotę. Widać na nim, gdzie wypadną szuflady, jak otworzą się drzwiczki, którędy pójdzie okap. Poprawiamy do skutku — to wciąż etap, na którym zmiana kosztuje gumkę, a nie deskę.

Zaliczkę bierzemy dopiero, gdy rysunek jest zaakceptowany. Wcześniej nic nie tniemy.

03

Robota w hali

Deskę dobieramy ręcznie pod słój, dosuszamy, fugujemy i kleimy blaty. Potem szlif — kilka gradacji, aż drewno jest gładkie jak skóra. Olej albo lakier nakładamy warstwami, z odstępami na schnięcie. Ten etap zajmuje najwięcej i nie da się go przyspieszyć bez straty na jakości.

04

Montaż na miejscu

Wnosimy gotowe elementy, ustawiamy w poziomie, regulujemy zawiasy i prowadnice. Pokazujemy, jak czyścić i czym olejować raz w roku. Na koniec sprzątamy po sobie — wióry, folie, kartony zabieramy ze sobą.

Gwarancja na konstrukcję i okucia: 3 lata.

Uczciwie

Nie robimy z płyty laminowanej i nie bierzemy dziesięciu zleceń naraz. Jeśli szukasz najtaniej i na już — nie jesteśmy dla Ciebie i wolimy powiedzieć to od razu.

Zacznijmy
od pomiaru

Umów pomiar